Co to jest i skąd się wzięło?
Naprawdę napisaliście do R.K? Jeśli to ton koncyliacyjny, to wyszło tak sobie, ale rozumiem emocje:-)))
Jak dla mnie to ostateczny akt desperacji, bo oznacza, że Pan Małecki i Pam już wiedzą, że nie są w stanie niczego osiągnąć(niczego poza niczym oczywiście).
Śmiać i płakać mi się chce jednocześnie.
Pozostaje tylko czekać na sąd l i oby to był ten prawdziwie niezawisły.