6. URSUS udowodnił nie raz, że jest jak karaluch i bardzo ciężko się go pozbyć. Przeniesienie do Warszawy jest pewnie kolejnym planem awaryjnym, po to, żeby ubiegać się o kolejną restrukturyzację w nowym miejscu.
Moja opinia jest taka, że chcą odratować firmę, inaczej już dawno zrobili by podbitkę i starszy Zarajczyk zszedł by z akcji i zakończył tą powolną agonię URSUS S.A. Fakt, że dostali rok temu restrukturyzację też świadczy o tym, że są jakeś podstawy do tego, jakkolwiek słabe. Czy im się uda? Jest to ciężkie do uwierzenia, ale do tej pory udało im się uniknąć bankructwa, co samo w sobie jest robi wrażenie.