W ogóle hitem dla mnie jest stwierdzenie, że wzrosty to wynik jedynie koronawirusa. Mam wrażenie, że osoba odpowiedzialna za tą analize przygotowała ją na kolanie i w oparciu o pozycje "wybrane dane finansowe" w raporcie. Nie mając pojęcia o tym co się tam dzieje.
Szlag człowieka zalewa jak na tak poważnych portalach pojawiają się takie gówna.