@ ek i 2 dex - w pełni się z wami zgadzam
@ kwaśny - i znowu się z Tobą nie zgadzam ale podyskutować możemy. W przypadku IRL trzeba zrozumieć specyfikę działalności tej firmy , nie jest to firma ani produkcyjna czy finansowa które potrzebują rozbudować moce produkcyjne lub kapitał na rozwój np. kredytów czy wierzytelności, IRL jest pośrednikiem który potrzebuje znaleźć dostawcę (producenta) i odbiorcę energii a za takie pośrednictwo bierze sobie odpowiednią marżę, do tego nie potrzebuje ani magazynów, ani urządzeń do przesyłu prądu ani kapitałów. Oczywiście mogliby zakupić kolejną farmę wiatrową lub ją zbudować ale prawdopodobnie nie robią tego z dwóch powodów: nie ma obecnie w sprzedaży takiej farmy i ze względu na niskie ceny energii może ta transakcja się nie opłacić. Zauważ iż oni mają zagwarantowany przez rząd Litwy odbiór prądu po cenie blisko 3 razy wyższej od obecnej rynkowej 89 eur za mWh i obecnie gdyby pewnie budowali nową farmę lub kupowali to gwarancja byłaby znacznie niższa i pewnie transakcja nie opłacalna.
Dlatego jak widzisz główni akcjonariusze i założyciele nie mają innego wyjścia jak blisko 100% zysku wypłacać akcjonariuszom a gdyby trafiła się okazja inwestycyjna to zawsze mogą wziąć kredyt.
Ciekawostką jest to że główny akcjonariusz to faktycznie firma rosyjska która w Rosji produkuje energię która później jest sprzedawana przez IRL .
Posłuchajcie, ja nikogo nie zmuszam do zakupu akcji, poczekajcie jak wypłacą dywidendę to wtedy kurs będzie odcięty o jej wielkość, poczekacie na wyniki i jak będą nadal się poprawiać to kupcie. Dla mnie kurs może stać w miejscu i latami ale jak będę otrzymywał co roku 15-20% dywidendy (mam IKZE więc bez podatku) to będę zadowolony.