np. ten ostatni komunikat z Chau. Nie podali, że to ma być reżyser, tylko jakieś pierdu, pierdu, wieloetapowa realizacja. Po takim komunikacie powinno natychmiast pojawić się kalendarium prac nad projektem, a tu nic. Odnoszę wrażenie, że tym projektem rządzi chaos, a komunikaty mają na celu nie dopuszczenie do mocnego spadku akcji i utwierdzenie nadziei w twardym akcjonariacie VIV.
Następny komunikat będzie ppewnie taki, że spodziewamy się w Polsce pana Chau kiedyś tam, kiedyś tam. Brakuje mi w tym wszystkim twardych faktów.