Żadna spółka nie jest wredna. Tylko ludzie są niecierpliwi, większość inwestorów chciała by szybkich zysków tu i teraz. Ale rzadko się zdarza, żeby zyski były na drugi dzień. Można grać na krótko, podłączać się pod to co idzie. Ale w taki sposób grając, można stać się hazardzistą, uzależniając się od adrenaliny jaka temu towarzyszy. A wtedy droga do bankructwa jest bardzo krótka. Ja siedzę na TF od 4.17, jesień 2009roku. Wyszedłem na jakiś czas pod 8zł i odkupiłem po 6.35 w 2010. Ale moje poziomy wsparcia puściły, więc sprzedałem akcje po tej samej cenie co zakupiłem. I spółką nie interesowałem się do momentu kiedy to analiza techniczna się wyklarowała. Teraz widać już na wykresie, że wybicie nastąpi, że będą wzrosty. Analiza techniczna jest sugestywną nauką, która podpowiada i określa przyszłość. Przy odrobinie wiedzy i techniki gry, może być bardzo pomocnym narzędziem w inwestowaniu.
Oczywiście jest irytujące, kiedy to siedzi się na spółce, która dryfuje bez celu po bezmiarze rynku i patrzy się na inne spółki, które pięknie rosną i rosną. A my zastanawiamy się co jest, że nam szczęście nie dopisuje. Ale w momencie kiedy zrezygnujemy i polecimy gdzieś indziej okazuje się, że oddaliśmy perłę, która za jakiś czas została zauważona przez rynek i urosła, a w zamian widzimy, że kupiliśmy gówno, które właśnie ma korektę. W inwestowaniu trzeba mieć, trochę wiedzy, doświadczenia, własną technikę która się sprawdza i szczęście.
Pozdrawiam i życzę wzrostów tak Tobie jak i sobie.