Z dużej chmury mały deszcz...
Można się wściekać na to, co tutaj się dzieje, ale na innych małych spółkach to wygląda czasami jeszcze gorzej. I tam nie ma zysków, więc każdy poziom jest teoretycznie do pogłębienia. A my jednak tę fundamentalną wartość widzimy. Szkoda tylko, że prezes nie fatyguje się, żeby pokazać, że wszystko ok.