Spółka jest naprawdę świetna i godna wszelkich analiz. Od 10 lat akcjonariusze widzą topniejący majątek i brak zysków. Jest to zaiste imponujące osiągnięcie prezesów Plaka i Flaka, którzy są gorsi niż trzymanie gotówki w słoiku a jeszcze biorą za to wynagrodzenie.
Pozostali akcjonariusze tego perspektywicznego podmiotu chętnie zawsze grosza dołożą, ponieważ potrafią jedynie czytać wykresy. Obrazki przemawiają do ich wyobraźni jakoś bardziej niż liczby.
Nowe projekty prezesów to np. butelkowanie wody sodowej. Kolejnym projektem będzie zagazowanie jej naturalnym gazem ludzkim z powodów ekologiczno-ekonomicznych.
Pytanie co dalej?
Czekają nas wzrosty kursów sterowanie wieściami o ogromnych majątkach upakowanych w połaciach ziemskich wycenionych metodą historyczno-numizmatyczną.
Struktura akcjonariatu wygląda tak: Pan Flip i Flap biznesu.
Wszystko powyższe wskazuje na ogromny potencjał spółki i cierpliwi inwestorzy na pewno ugrają tutaj ze dwa, trzy tysiące.