Dnia 2016-10-19 o godz. 21:50 ~aleks napisał(a):
> Dziwny ten Twój wpis.
> Sugerujesz że fakt posiadania przez Siewierę akcji uprzywilejowanych jest powodem do trzymania się od spółki z daleka, a kto chce w nią zainwestować jest jeleniem?
> Czy jeleniami też byli wszyscy Ci, którzy kupowali na początku tego roku po 3,5 - 4 zł a wyszli z inwestycji w okolicach 10zł? Nie bądź śmieszny.
> Jak jesteś taki dobry inwestor to pochwal się swoimi inwestycjami.
To nie jest wątek o moich inwestycjach lecz o LSI więc skromnie nie pochwalę się moimi inwestycjami.
Za to kiedyś śledziłem historię tej spółki bo zawodowo pracuję w gastronomii i wydało mi się kiedyś , że inwestycja w innowacyjność mojej branży to dobry interes, wygląda jednak że się pomyliłem.
Co do samego Siewiery to o jego mentalności najlepiej świadczą negocjacje z optimusem , kiedy chciał opchnąć swoje akcje po dysze, jednocześnie uzgadniając sprzedaż akcji zwykłych po 3. Rynek mu tego nie zapomniał co widać po notowaniach spółki. Właśnie mija 10 lat od debiutu na GPW i co ??? A no nic - spółka nie osiągnęła ceny debiutu. Przypominam !!! mija 10 lat !!! Pisząc o tych co zarobili w tym roku wchodząc po 3,5 - 4 a wyszli po 10 nie zapomnij , że stało się tak na fali przypływu, który jak wiadomo unosi wszystkie statki. Nie zapomnij też o tych co kupowali po 10 - 12 - a nawet 16 i sprzedawali po 2,5 (tak , tak wiem to demagogia, podobnie zresztą jak twoja euforia o kupnie po 3,5 i sprzedaży po 10) . Ale przejdźmy do meritum - do strategii rozwoju firmy , która moim zdaniem stoi w miejscu czyli się cofa. Rynek oprogramowania hospitality jest stosunkowo wąski , ponadprzeciętnie konkurencyjny (obecność całej masy rzemieślniczych firm informatycznych dobrze wpasowanych w swój region czy segment rynkowy) a co najgorsze albo zdominowany przez sieci gastronomiczne i hotelowe do których LSI nie znalazła dostępu ( w znaczących sieciach hoteli ich nie ma , z sieci gastronomicznych jedynie Sfinks) albo niewielkie firmy gastronomiczne / hotelowe rodzinne , które nigdy nie staną się klientem LSI. Nie ratują sytuacji aquaparki , bo na tym rynku też są lepsi od LSI. Jednym słowem - LSI zamknął się w wąskim, niszowym oprogramowaniu i nawet nie próbuje zaistnieć w szerszych dziedzinach czy powiedzmy za granicą. I to jest właśnie przyczyna, dla której LSI jako spółka kapitałowa - próbująca pozyskać pieniądze na rozwój na giełdzie - NIGDY nie rozwinie skrzydeł i nie stanie się na swoją miarę Comarchem czy Asseco. Nie ten kaliber branży, ludzi.