Ostatnio dostałem książkę Benjamina Grahama. przejrzałem ja, ale zdecydowałem że nie będę czytał, bo jego rady powielają wnioski do których doszedłem sam po kilku latach inwestowania:)
Osobiście myślę, ze jak czegoś nie doświadczysz na własnym koncie, to i tak będziesz myślał, ze jesteś mądrzejszy od specjalistów. Każdy musi zaliczyć spektakularną wtopę, żeby nauczyć się pokory. tego raczej nie unikniesz. Ja swoja pierwszą zaliczyłem już rok po tym jak zacząłem grać, co przekonało mnie do przemyślenia całej strategii inwestowania. Potem zaliczyłem jeszcze jedna i ponownie zmieniałem podejście. Dostrzegam progres, bo teraz nie zaliczyłem żadnej spektakularnej wtopy (dzięki dywersyfikacji portfela), ale nauczyłem się, żeby mieć zawsze 25% kapitału w obwodzie na niespotykane promocje. Uważam, że każda porażka wyszła mi na zdrowie. Teraz np. dzięki Bowimowi wprowadziłem zasadę, że dobieram spółki ponad zakładany limit tylko w przypadku spadków powyżej 20%:)