Ja patrze w zimne liczby raportów finansowych.
Konfrontuje to z kwiecistymi banialukami wypisywanymi tu przez paru naganiaczy.
Najlepsze są te długie opowiastki fantastyczno przygodowe o fuzjach, przejęciach, podboju innych kontynentów czy przygotowań do misji kosmicznych poprzeplatane różnymi wymyślnymi słowami z obcych języków :)