Skoro na giełdach legalnie 'handluje' się - a raczej spekuluje - na czymś, czego się nie ma i nie chce się kupić (kontrakty - rozliczenia wyłącznie finansowe, bez fizycznej dostawy), to czemu - po wycofaniu PRC z obrotu - nie wprowadzić do niego kontraktów na PRC? ;))) Spółka przecież istnieje ;)))) Handlarze kontraktami, tak wpłyną na losy PRC, jak wpływają na ceny złota, srebra,itp.
Może przy okazji skończy się ta paranoja, gdzie na ceny 'instrumentów bazowych' wpływają ci, którzy ich fizycznie nie posiadają (do sprzedaży) i nie chcą posiadać (kupić)... Amen!