Fakty są takie jak napisałeś i ciężko tu dyskutować. Co do Krzyżanowskiej to ona ma prawie 43% akcji a jej mąż jest prezesem. Więc sami sobie robią kuku. Dziwne. Gdyby mieli jakieś groszowe udziały to bym rozumiał, że mają spółkę gdzieś, ale przy takim.zaangażowaniu własnego kapitału powinno im zależeć. Dla mnie samo zawieszenie nie jest problemem, dopóki nie ma decyzji, natomiast obawiam się ewentualnego wykluczenia spółki z giełdy.