Mysle ze G. ma glowe na karku. Spolka moglaby kiedys stac sie targetem powaznych inwestorow. Pod warunkiem ze instytucje finansowe dadza jej zlapac oddech. Wszystko idzie za wolno. Tu nie idzie walka o to czy maja know how czy to tylko garstka ludzi ktorzy jutro moga odejsc. Tu idzie czy zroluja zadluzenie czy nie i tu nie ma co gdybac.