No to wy się tu bawcie, spekulujcie po 1%, a ja spadam. Na giełdzie kicha to jadę do lasu, żubra poszukam. Rozejrzę się za jakimś grillem do zagaszenia. Jak nie znajdę to wezmę swój żeby go rozpalić najpierw, a wy tu siedźcie i płaczcie ze nie chce rosnąć.