Z tego już tu nic nie będzie. Szkoda nerwów trzeba spisać na straty. Trudno. Nawet nie sprzedaję tego z czym zostałem niech leży i umiera. Nie chcę się denerwować wiedząc że wtopiłem, zawsze mogę powiedzieć niech leży, może będzie cud. Wiem że nie będzie bo nie jestem aż tak bardzo naiwny ale jakoś tak lżej na serduszku.