tu żadne umowy nei maja znaczenia. Tu naczelnik sobie kręci kursem. nikt nie wejdzie bo po co? żeby umoczyc albo zamrozić kasę. tylko my żelaźni sie daliśmy kiedys nabrać. ja przyzjanę bez bicia. uwierzylem Kim Dzon Wajowi ale wtedy kurs faktycznie łądnie bujał. ale później alzheimer albo inny covid mu pomieszał w pecynie i zaczął robic cos dziwnego z kursem