Dziwi mnie że rynek dopiero wczoraj zareagował w takiej skali a nie w dniu oświadczenia prezydenta kiedy to zareagował słabiej. Ta wczorajsza zwała pasuje swoją charakterystyką do tych z ubiegłych miesięcy czyli ostre sypanie całą energetyką na jednej sesji lub dwóch a następnie całkowite odpuszczenie podaży w dniu następnym. Obecnie mamy ten sam schemat. Być może to sypanie wczorajsze w ogóle nie jest związane z tematem stawek. Gdyby tak było to dzisiaj sypanie byłoby nadal a tu spokój. Ciekawe.