Ja mam pewną teorię, ale to oczywiście teoria.
Jak dla mnie spółka straciła wiarygodność. Uważam, że ta zmiana akcjonariatu to tylko fikcja- przelanie akcji z worka do worka, a właściciel ten sam. Myślę, że przejście na GPW ich przerosło. Musieliby uporządkować raport i poddawać je audytowi co kwartał, a najwidoczniej nie mają na to ochoty (zbyt dużo brudów by wypłynęło). Dlatego wymyślili żądania nowego akcjonariusza. Poza tym jak to jest, że ktoś żąda NWZ i dzień później jego żądania wchodzą w życie, mimo, że nie ma on większości i spotkanie się jeszcze nie odbyło. Tak chyba nie działają normalne spółki. Samo staranie się o dopuszczenie na GPW zajęło im ponad rok, zwykle zajmuje to 2-3 miesiące- to pokazuje jak wiele im brakuje do normalnej spółki. Jak dla mnie to za dużo czerwonych lampek się zapala. Sprzedałem dzisiaj wszystko co miałem po pck, 3 lata poszły na marne i ze stratą 40%. No cóż, lepiej późno niż później. Czas oceni czy dobrą decyzję podjąłem, ale na dzisiaj uważam, że inwestycja w tą spółkę to hazard. Być może główny akcjonariusz robi te zabiegi, żeby zdołować kurs i odkupić resztę akcji, a później wycofać ją z GPW. Jeżeli ktoś na niej zarobi to na pewno gruby, a nie my drobni. Także biorę co moje i szukam szczęścia gdzie indziej. Wam wszystkim życzę powodzenia. Obyście mieli więcej szczęścia niż ja. Jutro pewnie wodospad.