Na ten moment jest pytanie czy czekać z hotelami na lepsze czasy czy uruchamiać jakiś alternatywny scenariusz. Pytanie jaki?
Ze swojej strony uważam (zarząd pòki co nie rozważa -tak można było odczuć), że warto spieniężyć jeden hotel inwestorom indywidualnym sprzedając pojedyncze kawalerki (efekt w dwòch hotelach ma ok. 350 takich mieszkań o pow. min. 20 m kw)
Istotne w takim momencie jest wyłącznie poinformowanie potencjalnych kupujących, że nie jest to lokal mieszkalny (a np. pod wynajem).
Rynek krakowski bez problemu wchłonie ok 180 kawalerek. (taka jeszcze dygresja w nawiązaniu do obaw- w sytuacji gdy nie są to lokalne mieszkalne nikt nie założy wspôlnoty)
Pytanie otwarte: co na to banki?
180 kawalerek o pow. 20 m kwa z wyposażeniem to min. 250 tys zł za jedną czyli ok. 45 mln za jeden budynek co wystarczyłoby na spłatę.
Pozostałby drugi hotel, biurowiec z częścią usługową i teren przy opolskiej czyli jeszcze grubo pow 60 mln