Zastanawiam się, kto tak się stara, żeby zaszkodzić firmie.
- czy jest to ktoś, kto chce kupić taniej akcje ?
- czy to konkurencja, którą bardzo boli, że Robyg ma tak dobrą sprzedaż ?
- czy to jakiś desperat, który kupił mieszkanie w najniższej ekonomicznej kategorii, a chciałby mieć w tej cenie standard premium.
Rozumie, że wzięcie kredytu na kilkaset tysięcy, jest dla wielu ludzi podpisaniem cyrografu z bankiem na całe życie, ale jednak większość zdaje sobie sprawę, że nowa nieruchomość, w cenie porównywalnej, z ceną starego blokowiska późnej komuny, nigdy nie będzie np. ostro reklamowaną ostatnio Rezydencją Foksal (zaznaczam, że nie widziałem jej na żywo i nie wiem, czy w rzeczywistości jest tak, jak na wizualizacji w reklamie).
Zdroworozsądkowy człowiek jednak zdaje sobie sprawę, że w cenie Dacii nie da się kupić nowego Mercedesa.
Większość również zdaje sobie sprawię, że raczej w tym kraju nie ma nieruchomości oddawanych bez usterek, szczególnie w najtańszym segmencie (ważne, żeby nie były to niemożliwe do usunięcia wady konstrukcyjne) i zawsze pojawiają się jakieś większe lub mniejsze poprawki.
Zawsze jednak spadnie ktoś "z kosmosu". Współczuję mieć takiego sąsiada za ścianą.
Dlaczego ktoś wykombinował sobie, że będzie pisał RzeroBYG.
- oczernianie firmy nie ma większych podstaw i boi się konsekwencji prawnych ?
- nie ma na tyle odwagi, bo dobrze wie, że jest to grubymi nićmi szyte i może na tym "popłynąć", a przez takie zabiegi liczy, że będą mniejsze konsekwencje ?.