"O czym ty piszesz? Proponuję, żebyś kilka razy przeczytał to, co wypociłeś, a potem puknął się w czoło."
O tym samym co ty. Proponuję tobie zrobić to samo (puknąć się w czoło). Z twojego wypoconego elaboratu wynika tylko, że nie ma zarządu, WZA i komunikatów. Otóż zarząd jest i pewnie ma się dobrze. Raport są ogłaszane regularnie (zgodnie z prawem). Jak chcesz coś więcej wiedzieć, to jedź do Chin. Jak napisałem przy takim rozkładzie akcji WZA nic by nie wniosło, poza stratą czasu i pieniędzy. Dywidenda (mam nadzieję, że będzie) i tak głównie trafi do kieszeni prezesa.
"Odnoszę wrażenie, że nie do końca rozumiesz np. jaką rolę pełni animator emitenta, tak na marginesie: to był jeden z pierwszych sygnałów (mam na myśli rezygnację z animatora), że z tą spółką jest coś nie tak."
Twoje wrażenie jest złudne. Animator nie spełnił oczekiwań Spółki przy emisji dodatkowej (ale pieniądze wziął). Dlaczego tak się stało, że nie było chętnych do objęcia akcji nie będę pisał, bo to byłby zbyt długi wywód. Czy ze Spółką jest coś nie tak? Czy z naszą giełdą i nadzorem finansowym? (afer i przekrętów jest tyle, że obdzielić można kilka większych giełd od naszego grajdołu).
"Powiem tak: w najlepszym razie oni nie wiedzą, jak się buduje wartość rynkową, i nie chcą de facto rozwijać się przez giełdę, ale w takim razie jeszcze raz: po co na nią w ogóle wchodzili?"
Tu się z tobą zgodzę. Nie wiedzą jak się buduje "wartość rynkową" na naszej giełdzie. Na pewno powinni iść po lekcje do Petrolinvest (długów po uszy, wydobycie zerowe, a "wartość rynkowa" rośnie), Hawe, Msxresour, Gant (oszukiwali akcjonariuszy, a pieniądze "wyparowały" do rajów podatkowych). Jest jeszcze wiele spółek, które mogłyby "nauczyć" Peixin jak podnosi się wartość rynkową. Co do pytania, po co wchodzili? Tego chyba nikt nie wie. Może myśleli, że na naszej giełdzie liczy się wartość, zysk i brak zadłużenia przedsiębiorstwa a nie kłamanie i tworzenie fałszywych nadziei u inwestorów? I w tym momencie mocno się zawiedli. Dlaczego jeszcze są? Tego nie wiem. Może liczą na normalizację naszego rynku? Ja na ich miejscu już dawno bym opuścił ten zaściankowy grajdoł zwanym szumni Giełdą. Ale najlepiej jest zapytać ich samych.