Możesz to co piszę zbagatelizować, twoja sprawa. Ja mam inne zdanie o nieświeżej perełce z wyspy w markecie.
Widzę w zachowaniu kursu trochę elementarnej logiki, że jak się ludzie szarpią od ponad roku i cały czas wieje w ryj, to trzeba grać z kierunkiem wiatru, a nie kupować drogo i później żałować.