kupiłeś przyszłość czyli nieruchomości, ominąłeś kredyt bo cię nie obchodzi, bez kredytu nie będzie nieruchomości, to jak to jest inwestorze? może lepiej przyznać się: wszedłem w gniota spekulacyjnie bo może zagrają pod te miliony, bo zanim tu jakieś zyski będą to szmat czasu, a w ogóle czy na ostatnim zakręcie załatwiania tego kredytu noga im się nie podwinie? rozumiem że nie bierzesz tego pod uwagę? jedno jest pewne wszyscy którzy kupili papier czekają na pompkę pod zadłużenie spółki, ty jesteś tego przykładem bo nie będziesz tu siedział nie wiadomo ile, a zanim coś kupią albo postawią na tej działce to jeszcze hoho albo i lepiej, więc po co mi tu o nieruchomościach piszesz