Nooo, rzeczywiscie nieladnych slow uzywam. Hmm, jednak taki czas. Kiedys , gdy pojawilo sie w ogolnym obiegu w pl. slowo je*** okropnie mnie to razilo. Od lat bylem juz poza krajem jednak sluchajac malolatow , pan i panow z tym je** , az sie kurczylem. A potem przyszli elokwetni z dobrej zmiany i zaczeli cedzic slowka i nosic garniturki ale je** spoleczenstwo. I wtedy przestalo mi przedzkadzac to , ze spoleczenstwo te ruchy zaczelo nazywac po imieniu tzn. *** gwiazdkami. Motloch trzeba nazywac motlochem, wode ,ze mokra, slonce ,ze gorace, a ziemie , ze okragla. Nazywajmy rzeczy po imieniu, bo nowomowa cedzacych slowka cwaniakow juz 30 % tego spoleczenstwa zepchnela w epoke homo erectus i to tylko gdy trzeba sie wyprostowav z nad gryla , zeby z polki zciagnac flaszke piwa.
A co to ma z ryvu do czynnienia? Slyszalem , ze nie gryluja .