umowa z Labo to jest skandal
pośrednictwo w zlecaniu wykonania produkcji oraz montażu,
organizację budowy,
koordynację działań z podwykonawcami i nadzór nad ich pracami,
konsultacje technologiczne,
prowadzenie rozmów z dostawcami, wybór odpowiednich podmiotów,
udział w czynnościach odbiorów częściowych oraz odbioru końcowego,
kontrolę przestrzegania obowiązujących przepisów, w tym prawa budowlanego.
przecież tu są same miękkie rzeczy, pośrednictwo, konsultacje, doradztwo, organizacja i za to wszystko rachunek 1 mln EUR. Nawet gdyby kontrakt został zrealizowany to nie ma szans aby po takiej prowizji coś w LS Techu zostało. Te rzeczy to powinien załatwić zarząd spółki zatrudniając na miejscu jednego chłoptasia za maks 1,5 tys EUR miesięcznie.