Nadzieja umiera ostania , to jest zupelnie jak nowa spółka!! Co wy myslicie, że jak ktoś składał samochód prototyp i nagle odejdzie inzynier i mechanicy to nowa zatrudniona ekipa ruszy z dnia na dzien i bedzie kontynuowac pracę ?
Naiwniacy lub nigdy nie mieliście doczynienia z bizneem w którym najistotniejsi sa ludzie ?