A co w tym dobrego? Odkupują udziały w wyremontowanym zespole budynków, który teraz jest wyceniany znacznie drożej niż kiedy to kupowali. Problem w tym, że remont odbył się za pieniądze akcjonariuszy Monnari, którzy przez kilkanaście lat nie widzieli dywidendy. KBM Invest nie miało pieniędzy na swój wkład w remont i spłacali Monnari dopiero po sprzedaży działki. Gdyby nie pieniądze akcjonariuszy, to OG byłyby ruiną. I co z tego mają akcjonariusze Monnari? Korzyścią dla akcjonariuszy byłoby, gdyby najpierw odkupili udziały od KBM Invest, a dopiero później brali się za remont. Jaka korzyść będzie z posiadania 100% udziałów w OG? Mógłbym to zrozumieć, gdyby odkupowali za ułamek wartości, ale tu się szykuje odwrotna transakcja. Załóżmy, że całkowity koszt odkupienia 30% udziałów to 30mln pln. Trzeba było uwolnić kurs, wywindować go na 20pln i wtedy powiedzieć dajemy wam 1,5mln akcji Monnari za udziały w OG. Czyli za akcje, które skupili za 15mln pln nabyliby udziały warte 30mln pln. Teraz zrobili taki interes, że dostali 5mln pln za akcje kupione za 10mln pln.