A czy nie zakładacie następującego scenariusza. Prof Stec nie dotrzymał terminów i harmonogramu przy rozwijaniu MM, do tego nie współpracował ze spółką lub nawet działał na jej szkodę co skutkowało odebraniem od niego akcji po nominale. A poziom wzajemnego braku zaufania i naroslych nieprawidłowości spowodował, że spółka złośliwie nie informuje prof Steca o konieczności zawiadomienia KNF. A on lekarz wiec nie wie albo zapomniał o wymogach informacyjnych. I mamy pat: prof Stec nie informuje że pozbyl się 7%, rynek spekuluje kto i dlaczego sprzedał 444102 akcji, prezes kupuje i sprzedaje po 8 zl, a wszystko bez jasnego komunikatu wyjaśniającego pikuje.