W 100 procentach zgadzam się, że metoda odwrotnego przejęcia przez fachowców z Krakowa opiera się na zawyżonych wycenach spółek wchodzących i to kilkakrotnym zawyżeniu. Metoda p.Ciszewskiego się kończy a dla nas ostatni moment na ewakuację. Niestety po Patrowiczu jest Ciszewski a po nim będzie ktoś inny który wymyśli nowy przewał dla drobnych inwestorów.