Najpierw były plany i konferencje. Akcje One Dollar i pomoc charytatywna.
Dni otwarte i szeroki uśmiech prezesa.
Bajki, brednie, naiwne wizjonerstwo (albo ściema^3), 30 milionów przejedzone w czasie krótkim efektem czego był gniot klasy AAA+ w postaci AI.
Smrodek z Frontline.
Pracownicy bez wypłat za swoją robotę.
Kolejne bajki, emisje, Xbox i kolejne emisje.
Wejście na Steam wywalczone nie przez spółkę, ale akcjonariuszy..
Obtrąbione wielkim sukcesem, ale stało się to w momencie, gdy trafiał już tam byle gniot.
Potem akcja z Epikiem, emisje i przerwa na łączach.
Zwlekanie z podaniem wyników przez ponad rok do czasu wydania CDA z AI :)
Obietnica poprawy komunikacji z akcjonariuszami.
Zbieranie pełnomocnictw przez Leszka B.
WZA z piątakami pod stołem.
Zapomniane emisje, zbycia akcji przez członków RN bez infa (czyt. ucieczka z przegniłej łajby).
Strumień forsy płynący do Intoxicate której prezesem jest tmng - sam sobie odbierał faktury.
Po dwóch latach część pracowników dalej bez forsy.
Zrzut akcji przez prezesa (niby na dalsze finansowanie spółki, ale kto to sprawdzi?).
Znikające strony, nieopłacone domeny.
Raporty z błędami pisane na kolanie.
Wydanie gniota nr 2, ale na skali gniotometrycznej chyba większego niż nr 1, co skutkowało wielkim zerem na steamcharts.
Urwanie komunikacji (i tak byle jakiej).
Wniosek o upadłość. Likwidacyjną.
Jeżeli o czymś zapomniałem, albo pomyliłem się co do chronologii, serdecznie przepraszam.
To nie jest tak, że coś tutaj nie wyszło. Tutaj po prostu nic nie wyszło, poza pieniędzmi.