Ja obstawiam max do jesieni, albo sie wszystko pierdyknie albo w końcu pójdą jakieś konkretne plany ratowania gospodarek strefy Euro, Grecja się jeszcze nie wyklarowała a już pojawił się problem Hiszpanii, będzie i Portugalia a już w Irlandii politycy mówią o bardzo prawdopodobnej potrzebie drugiego pakietu pomocowego, bo choć gospodarka ruszyła to bez pompy z zewnątrz sobie raczej nie poradzi.
Stany stają powoli na nogi, u nas kryzys zaczął się ok pół roku po USA, obstawiam, że i skończy się w podobnym okresie po USA.
Ceny nieruchomości już wyhamowały, nie lecą na łeb na szyję, więc gdy banki rozkręcą trochę akcje kredytowe to powinien nakręcić się większy popyt i powoli kapitał zacznie wracać na rynki.