Dokładnie.
To co widać u Zosi to się nazywa wyparciem (nazwa jak najbardziej naukowa), przejawiającym się zakładaniem, że BLG jest tym złym, a Małecki tym dobrym.
Otóż oczywista współpraca dwóch panów dawno nałożyła współwinę na Małeckiego za wszelkie zaszłości BLG a to dlatego, że współpraca polega na wzajemnym zrozumieniu - czyli, w takiej sytuacji - Małecki nie może działać w dobrej wierze, gdy jednocześnie BLG w złej. Obaj panowie od dawna działają w parze i albo w złej wierze, albo w dobrej.