Widzisz myślisz jak typowy prywaciarz który chce się nachapać.
Słabe zarobki-tak ale nie w przypadku firm dysponujących zaawansowanymi technologiami. Słabe zarobki-będziesz miał przy produkcji wykwalifikowanych pracowników którym będzie zależało na pracy czy osoby z przypadku, potrzebujące przepracować miesiąc, pół roku żeby zarobić na auto, meble, ubranie nowe buty? Czy ludzi którzy będą na kilka-kilkanaście lat chcieli związać się z firmą?
System czterobrygadowy plus niskie zarobki to minus-jeśli przyjdzie prosperity w produkcji 30% pracowników odejdzie. Odejdą do firm które dają lepsze warunki. A zapewniam Cie Ci co odchodzą to zazwyczaj najlepsi którzy potrafią się odnaleźć w nowych warunkach i szybko dostosować do zmian. Napisałem to na przykładzie własnych doświadczeń z 4 firm w których pracowałem. Zarządzanych właśnie przez prywaciarzy którzy tylko liczyli kasę i myśleli co zrobić aby tylko nie zapłacić godziwie pracownikom. To się mści. 3 z tych firm już nie istnieją mimo że miały piekne perspektywy i pełne pakiety zamówień. Ciekaw jestem czy prezesom też płacą minimum? i wykorzystują maksymalnie. Czy jednak spędzają oni czas na rautach i wyjazdach biznesowych?. Oszczędności nie koniecznie należy szukać w pensjach pracowniczych.
Ps. Tez jestem akcjonariuszem tej firmy ale nie pracownikiem.
Pozdrawiam