To nie starocie, ale wieloletnie i wciąż aktualne obciążenie wizerunku spółki. A do tego dochodzi nieufność rynku względem głównego akcjonariusza, który przez 5 lat nie potrafi znaleźć kupca na swe udziały w ABC, oraz fakt, że po czterech ostatnich dywidendach kurs spadał i nie może się podnieść do poziomu sprzed odcięcia.