Fakt, masz rację, przypomina mi się jedna z ostatnich kwestii "Piłkarskiego pokera", "teraz to my możemy wszystko". Będą chcieli to wykażą stratę ( tylko po co?), będą chcieli to tyle przemielą towaru, że i brót i zysk wykażą jaki będą chcieli (Morpol ma obrotu już nawet nie w setkach mln , a więcej, a i zysk to dziesiątki mln). I ten drugi wariant ma sens. Bo pierwszy nic nie da.
Fakt jest taki, że w najgorszym razie trzeba czekać do rocznych wyników.