Sytuacja dziwna bo ceny na poziomach niższych niż przed inwazją ruskich na Ukrainę.
Teoretycznie nie ma stali z Białorusi, Ukrainy no i ruskiej. Mittal wygasił polowe zdolności produkcyjnych a tu nadal rynek walczy ceną. Niestety wyglada na to, że sankcje nie działają i pewnie ta chińska czy indyjska stal została wyprodukowana dużo bliżej