E, nie Jak już vincent wypije na tyle dużo wódki żeby mu wróciła odwaga wyleź z nory, to powie:
"tadam! jestem! nie było mnie kilka dni bo miałem pilny wyjazd na wakacje a tam nie było internetu, no dobra nie będę ściemniał bo i tak wiecie że ja na wakacje nie jeżdżę i że internet jest wszędzie a ja siedzę na forum 24/7, tak naprawdę to poleciałem znowu w tajnej misji na słońce a tam serio nie ma internetu. Aha i wcale mnie tu nie było pod innymi nickami, ten IP92.180.9.* to absolutnie nie ja, to nie ja złamałem ciszę wyborczą no i oczywiście nie schowałem się jak szczur w norze ze strachu, bo ja wtedy przecież byłem na słońcu. Mam zdjęcia! "