Waldku, jak pewnie większość, musiałem zdobywać kapitał inwestycyjny wraz z żoną. Troszkę wpadło od rodziny, ale większość wypracowaliśmy własną pracą. Miałem to szczęście, że nie popełnialiśmy raczej większych błędów i w ciągu tych kilku lat udało nam się akumulować kapitał. ICE to może być nasz przysłowiowy złoty strzał, dlatego zaryzykowaliśmy praktycznie na full, o czym już wspominałem. Uważam, że ta spółka może realnie zarabiać setki milionów PLN, realnie dzielić się tą kasą z akcjonariuszami, a wycena spółki może być warta kilka miliardów PLN. ICE może być naszym biletem do niemartwienia się o "sprawy" czysto egzystencjalne, dlatego już teraz zaczynam myśleć, jak oprócz IKE i IKZE efektywnie zarządzać kapitałem, żeby opodatkowanie tych inwestycji było jak najkorzystniejsze. Z tego też powodu nie kręcę kółek , tylko liczac na potężny rozwój finansowy i operacyjny ICE. LIczę ,że będę na dłużej jego beneficjentem zarőwno w dywidendach jak i samej wyceny akcji w przyszłości ,ktőra będzie stanowiła pewnie dominujaca pozycję w moich /naszych ( rodzinnych) posiadanych Aktywach