Ten miszmasz może by nikomu nie przeszkadzał, gdyby się broniło gameplayowo, ale mnie Cherno 1 bardziej wciąga niż dwójka. W dwójce nadal zerowy balans a twórcy mówią, że tak ma być, bo dali suwaczki i możesz co pięć minut wchodzić do menu gry i zmieniać poziom trudności. No, super. Początkowy boss na starcie gry na najwyższym poziomie trudności zabija nas na trzy uderzenia a my zabieramy mu atakami jakieś dwa procent życia. No, ale mamy suwaki.