Widzę klasykę nędznego naganiacza, jak Ci pokazuje liczby i pytam o fakty, to jedyną odpowiedzią są wycieczki personalne. Odpowiedz jakie znaczenie ma to ile z 35 mln na grę poszło na produkcję, a ile na marketing? Te koszty jakoś inaczej się zwracają, czy co? A jak spamujesz jeden z drugim, że gra na 2 godziny wyskoczyła tuż pod pierwszą setkę to nie jesteście trollami, ale jak ktoś napisze, jak gra wylatuje z top1000 to już jest trollem?