Ta, i realizować stratę, kiedy tu perspektywy na lata przyzwoitych zysków, nawet jeśli nie będzie cały czas takiej dynamiki wzrostu jak w ostatnich 2-3 latach mocnych zawirowań? Nie ma straty, dopóki się nie sprzeda, a nie ma sensu sprzedawać, chyba że by się potrzebowało kasy. Ale nie ładuje się w giełdę, a już na pewno w polską bananową i do tego NC, wszystkich swoich pieniędzy. Prezes czy główni akcjonariusze zbiednieli o kilka milionów i co, ciekawe, czy ich to coś rusza, a wiedzą na bieżąco, jaka sytuacja jest w spółce. Spanikowani akcjonariusze nic nie wiedzą, tylko panikują, bo spada i koło się zamyka. Nie sprzedam, póki nie zbiórkę jeszcze co najmniej 2-3 dywidend, póki nie wjedzie na główny itp. będzie dobrze.