Po analizie arkusza zleceń Orlenu oraz przebiegu dzisiejszej sesji dochodzę do wniosku, że na razie drobni posiadacze realizują swoje zyski i pozbywają się akcji, które wędrują do silnych rąk. To dobrze rokuje na najbliższą przyszłość.
Jak ci sami drobni ciułacze (do których zaliczam również siebie) zirytowani tym, że im pociąg odjeżdża rzucą się do kupowania akcji, które teraz oddają, to trzeba będzie mocno uważać. Ale to stanie się raczej przy kursie przekraczającym 110 zł za akcję.
Perspektywy są naprawdę dobre i wyrzucanie teraz walorów oznacza rezygnację z powiedzmy 15 % zysku.
No ale każdy sam podejmuje decyzje. Wystarczy, że Chiny zaatakują Tajwan i całą kalkulację szlag trafi.
Jednak na moje oko jeszcze w tym roku Chiny nie odważą się na przyłączanie Tajwanu do Macierzy.