Ostatecznie wszystko zależy od was — od tego, jak kurs zachowa się w najbliższych dniach. Bo później inwestor, mając możliwość konwersji wstecznej, będzie mógł swobodnie manipulować momentem wejścia. W końcu wyłożył 500 mln zł, więc nie jest to gra przypadkowa.
Patrząc na to szerzej, wygląda to jak budowa portfela opartego na BTC — z założeniem, że ludzie przestraszą się nadchodzących regulacji i podatków od kryptowalut (pytanie czy prezydent będzie wetował). A inwestor? On zabezpiecza się tak, by zysk był niezależny od kursu Bitcoina. Czy rynek pójdzie w górę czy w dół — on i tak wyjdzie na swoje.
Tak jak napisałem w poście - co powiesz na to?
https://www.bankier.pl/forum/temat_re-cel-na-najblizsze-dni,71864691.html