Sugeruję przemyśleć. Bank robi gigantyczną emisję, żeby pokryć gigantyczne straty. Straty te wszystkie będą wrzucone w rok 2016. Wydaje się że po emisji i wyczyszczeniu ksiąg ze złych długów i wyjęciu wszystkich trupów z szafy dla Unicredit nadchodzą lepsze czasy. Kurs jest zdołowany, a giełda kupuje przyszłość i właśnie lepsze czasy...jeśli sytuacja na świecie pozwoli to zobaczymy potężne wzrosty i wyrównanie w stosunku do innych europejskich banków...
Oczywiście mam na myśli giełdę w Mediolanie - Unicredit na GPW jest tylko odzwierciedleniem kursu na giełdzie w Mediolanie i przy mikroskopijnych obrotach w tym temacie w ogóle się nie liczy...