Głupi by był gdyby inwestował na podstawie bzdur z bankierka, ale z drugiej strony warto się zastanowić czyje bzdury są bezpieczniejsze. Czy realna ocena, czy bajki o kosmosie już. Ja realnie oceniam że radość długo nie potrwa. Tak jak i realnie oceniam że spółka będzie w innym miejscu. I obie oceny są realne.