Jestem przeciwieństwem tych, co bez konsekwencji piszą o 30 i więcej (a nawet dużo więcej) zł za akcję. Trudne to szczególnie wtedy gdy widzę wyraźną przestrzeń do spadku, a druga strona non stop o wzrostach. Moje zerowe konto (posiadania i strat) świadczy jednak o tym, że nie daję się namówić. Na zakupy przyjdzie jeszcze pora.