Napiszę ponownie, bo nie wszyscy rozumieją, co się dzieje, a huraoptymizm nikogo nie zaprowadził daleko.
Dla mnie to wygląda co najmniej podejrzanie.
Spółka zapowiada wypłatę całego zysku za 2025 r. na dywidendę, a jednocześnie główny akcjonariusz ma ok. 48,55% głosów, więc duża część tej gotówki i tak wraca na górę. Do tego właśnie dopuszczono do obrotu 2 mln akcji serii M, a przy 81 237 880 wszystkich akcji to daje ok. 2,46% dodatkowej podaży. Przy małej spółce gamingowej, która dopiero łapie pierwsze większe sukcesy, bardziej naturalna wydawałaby się reinwestycja niż wyciąganie praktycznie całego zysku.
Dla mnie to bardziej wygląda na monetyzację sukcesu przez insiderów niż na jasny sygnał rozwojowy. Jeżeli ktoś myśli inaczej, zapraszam do merytorycznej dyskusji.