Wniosek jest dla mnie jeden niestety. Mają pierwsze mikro sukcesy i jak psy rzucili się na dojenie spółki. Poprzez wypłacenie dywidendy głównemu akcjonariuszowi, sobie, a akcjonariuszy mają w poszanowaniu. Zamiast zainwestować w rozwój, doją spółkę i nas. Komu zrobi to różnice aby dostać 3 gr na akcje? Tylko tym, którzy mają ich x milionów. Żenada.
Ja wychodzę w pierwszym dobrym momencie bo czuję się oszukany przez entuzjastyczne towarzystwo.