Witam.
Wcześniej obserwowałem pana wpisy regularnie , teraz prawie w ogóle. Teoretycznie pan zbiera dane na swój własny pożytek , ale podskornie promuje pan narrację kolarstwa. Rozumem, że jest to tylko i wyłącznie gra i potrzeba zarobienia jak najwięcej. Ale szanujmy się. Niech każdy wyciąga własne wnioski a shorty może stać na niezarabianie czy zwyczajnie na stratę? Zastanawiał się pan kiedyś nad takim scenariuszem?